Po dotarciu pod szkołę inspektorzy stwierdzili, że w jej pobliżu parkuje autobus. Zdziwienie kontrolujących wywołał fakt, że pojazd miał otwarte drzwi, w stacyjce znajdowały się… kluczyki, zaś nigdzie w pobliżu nie było kierowcy. Sytuacją zdziwiona była również administracja szkoły, która telefonicznie ustaliła, że kierowca odbiera przerwę we własnym domu bez uprzedniego zabezpieczenia pojazdu.
Za niezabezpieczenie pojazdu w czasie postoju przed uruchomieniem przez osoby nieuprawnione, kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 100zł. Na szczęście żaden z uczniów nie próbował swoich sił za kierownicą autobusu.







