20140124_102204We Wrocławiu w piątkowe styczniowe przedpołudnie inspektorzy z dolnośląskiego ITD zatrzymali do kontroli drogowej pojazd członowy należący do przewoźnika krajowego. Kierowca po drodze miał zabrać ładunek palet z miejscowości Skarbimierz i jechać do Łodzi.
Po zatrzymaniu inspektorzy dokonali kontroli pojazdu. Już na wstępie prowadzonych czynności kontrolnych okazało się, że kierowca nie dysponuje dowodem rejestracyjnym naczepy, który to kilkanaście dni wcześniej zatrzymali funkcjonariusze płockiej drogówki. Oczywiście naczepa nie została od tego czasu poddana naprawie i ponownemu badaniu technicznemu, a i sam przedsiębiorca nie wykazał chęci odzyskania dokumentu. W toku dalszych czynności okazało się, że inspektorzy mają do czynienia z pasmem naruszeń, które podczas kolejnych etapów kontroli zdawały się być niekończącą się opowieścią. Okazało się, że kierowca nie posiada aktualnego dowodu rejestracyjnego ciągnika. W kwietniu ubiegłego roku w dowodzie skończyło się miejsce na potwierdzenie aktualnych badań technicznych. W tym przypadku przedsiębiorca też nie wykazał zainteresowania problemem. Wstępne ustalenia okazały się być początkiem kolejnych problemów związanych przede wszystkim z usterkami technicznymi ciągnika siodłowego i naczepy. Podczas kontroli technicznej inspektorzy stwierdzili w ciągniku siodłowym bardzo dużą liczbę usterek technicznych, z których część zagrażała bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Najpoważniejsze z nich dotyczyły nieszczelnego układu hamulcowego, braku hamulców z prawej strony, braku świateł stop, braku kierunkowskazu z lewej strony, braku świateł drogowych oraz braku świateł cofania. Naczepa nie była w lepszym stanie. Ogumienie na pierwszej osi z lewej strony pojazdu oraz na drugiej osi z prawej strony okazało się być nadmiernie zużyte.
Dalsze czynności ujawniły kolejne problemy tym razem w zakresie naruszeń związanych z samym kierowcą. Okazało się, że kierowca nie używa tachografu, gdyż ten zepsuł się. Kolejne naruszenia dotyczyły braku wpisu do prawa jazdy poświadczającego odbycie przeszkolenia w zakresie przewozu rzeczy oraz posiadania aktualnych badań lekarskich, braku dokumentu obowiązkowego ubezpieczenia naczepy, braku zaświadczenie o nieprowadzeniu pojazdu.
Na kierowcę za stwierdzone naruszenia nałożone zostały mandaty karne w kwocie 3500 zł. Ciągnik i naczepa z powodu stwierdzonych usterek oraz braku aktualnych dokumentów dopuszczających do ruchu zostały skierowane na parking strzeżony.