Ostatnio zmieniając kanały w telewizorze, zatrzymałem się na chwilę na jednym programie. Patrol Policji drogowej rejestrował za pomocą videorejestratora  przypadki przekraczania dozwolonej prędkości. Zatrzymano dwa pojazdy: pierwszy jechał około 180, drugi zaś prawie 200 km/h. Zapytany przez Policjantów czy się gdzieś spieszył, jeden z kierowców z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że jak „ma się tyle koni pod maską, to wstyd jechać wolniej”. Statystyki mówią same za siebie. Codziennie na naszych drogach ginie około 15 osób. Są weekendy, gdy media donoszą, że w wypadkach drogowych zginęło ponad 50 czy 60 osób. Rodziny tracą ojców, matki, synów, córki. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – do większości wypadków drogowych dochodzi z powodu błędu kierującego. Główną przyczyną blisko co czwartego wypadku w 2007 r. była nadmierna prędkość. Szalejących kierowców widzimy praktycznie codziennie. Ponad 120 km/h w obszarze zabudowanym, 70 km/h w uliczkach osiedlowych to częsta smutna rzeczywistość. „Piraci drogowi” nie zważają, że w pobliżu jest szkoła, plac zabaw dla dzieci czy przejście dla pieszych.

To wkrótce powinno się zmienić. W Sejmie trwają prace nad nowelizacją Ustawy prawo o ruchu drogowym. Poselski projekt zakłada utworzenie Centrum automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, które ma działać w ramach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Zrobione przez fotoradar zdjęcie będzie przesyłane drogą elektroniczną do Centrum. Dane właściciela pojazdu będą automatycznie ustalane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Do właściciela zostanie wysłane zawiadomienie o przekroczeniu dozwolonej prędkości. Jeżeli właściciel pojazdu nie wskaże osoby, która prowadziła pojazd, wówczas za popełnione naruszenie będzie odpowiadał sam. Mandaty zostaną zastąpione karami nakładanymi w drodze decyzji administracyjnej. Usprawni to procedurę nakładania sankcji za przekroczenia dopuszczalnych prędkości. Obecnie Policjant musi ustalić kto faktycznie popełnił wykroczenie. Trzeba przesłuchać osoby wskazane przez właściciela pojazdu i po ustaleniu sprawcy można dopiero nałożyć mandat. Często jest to długotrwała procedura. Wprowadzenie systemu odciąży Policję oraz spowoduje skierowanie dodatkowych kilkuset funkcjonariuszy do służby na drogach.

Pamiętajmy jeszcze o jednym: obniżenie o 5% średnich prędkości powoduje spadek o 10% liczby wypadków drogowych oraz zmniejszenie o 20% liczby ofiar śmiertelnych tych wypadków. We Francji trzy lata po wprowadzeniu podobnego systemu liczba śmiertelnych ofiar zmniejszyła się o ponad 40 procent.